Nareszcie dobiega końca kolejny rok - pozostał jeszcze tydzień ...
2007 to rok z licencja na zabijanie ... wiele działo się w naszej firmie - wiele odejść i wiele nowych twarzy - jedno jest pewne ... zebraliśmy taką lekcję życia jak nigdy.
Pozytywnym aspektem wszystkich złych rzeczy jakie nas w tym roku spotkały to nauka na przyszłość, która już procentuje. Zupełnie nowe podejście do zespołu z którym na co dzień pracujemy przynosi pierwsze efekty. Wiele projektów, które ciągnęły się za "starej ekipy" miesiącami zostało zakończonych - mniejszy zespół a jaki wydajny ... to co nie udało się 9-osobowemu gremium teraz prowadzą trzy osoby z jakże wymiernym dla firmy skutkiem. Teraz może być już tylko lepiej.
Za 2 tygodnie nowy 2008 rok - kolejny rok nieustannego rozwoju, rozbudowy bazy sprzętowej i ludzkiej - ale to drugie już z pewnym umiarem - od teraz stawiamy na jakość a nie ilość ... jak pokazują ostatnie tygodnie lepszy jest mniejszy - skoncentrowany zespół niż duży, w którym zrzuca się odpowiedzialność z jednego na drugiego a robota stoi.